„Męska" medycyna (cz. 2)

Jana Ustohalová (Deník N), Anna Košlerová
| 20.1.2022
„Męska" medycyna (cz. 2)
Zdroj: Shutterstock

Ciała kobiet i mężczyzn różnią się już na poziomie komórkowym. Te same choroby mają inne objawy, to samo leczenie daje różne efekty. Zapraszamy do przeczytania drugiej części artykułu.

Pierwsza część tekstu „Męska" medycyna

Jak rozpoznać zawał

Na to, że większość wiedzy specjalistycznej na temat chorób opiera się o badania mężczyzn, mamy wiele przykładów. Kobiety aż do drugiej wojny światowej były wyłączone z klinicznych badań leków pod pretekstem „ochrony”, głównie z uwagi na potencjalną ciążę. Tłumaczono to większymi skokami hormonalnymi, jednocześnie ignorując fakt, że wahania dotyczą też mężczyzn. Mimo, że obie płcie różnią się pod względem fizjologicznym, anatomicznym i metabolicznym, naukowcy zakładali, że wyniki badań można bez problemu odnieść do kobiet. Nic dziwnego, że później w trakcie diagnozowania i leczenia kobiet dochodzi do pomyłek. Wiele chorób objawia się u nich inaczej niż u mężczyzn, zmienia się też odpowiednie dawkowanie i działanie niektórych leków.

„W Czechach to wciąż mało popularny temat – do niedawna brakowało systematycznej edukacji młodych lekarzy, lekarek i ludzi studiujących medycynę, w zakresie włączenia genderowej czy też płciowej perspektywy do badań. To się powoli zmienia przez naciski ze strony Komisji Europejskiej” – mówi Timea Crofony z Narodowego Centrum Kontaktowego – Gender i Nauka Czeskiej Akademii Nauk.

Instytucja opublikowała niedawno na swojej stronie internetowej pierwsze studia przypadków, przetłumaczone z literatury obcej, które podkreślają wagę tych różnic. Typowym przykładem jest zawał i to, jakie błędy popełnia algorytm diagnostyczny, kiedy ma do dyspozycji tylko „męskie” dane.

„Większość z nas kojarzy zawał z ostrym bólem w klatce piersiowej albo pod pachą, ale to są najczęściej męskie objawy. Przebieg zawału serca u kobiet jest mniej intensywny, dlatego ciężej go zdiagnozować. Nie sprzyja temu fakt, że nawet dla lekarzy i lekarek choroba przywołuje skojarzenia z męskimi symptomami. Jeśli więc wrzucimy do algorytmu męskie objawy jako typowe, męska diagnostyka chorób serca ulegnie poprawie, kobieca pogorszeniu“ – tłumaczą socjologowie na stronie instytucji.

Choroby psychiczne i zaburzenia neurorozwojowe to osobny rozdział. Do niedawna twierdzono, że na ADHD i autyzm cierpią przeważnie chłopcy. Dlatego badania tych chorób skupiały się głównie na nich.

Problemem zajmuje się też program Czeskiej Organizacji Internistycznej „Serce w Głowie”, mający na celu zwiększenie świadomości o ryzykach chorób układu krążenia. Ostrzega, że u kobiet zawał może mieć inne objawy, niż u mężczyzn, później niż oni zgłaszają się do lekarza i grożą im poważniejsze komplikacje. Najczęściej wymieniają problemy z oddychaniem, zawroty głowy, ból pleców i dolnej szczęki, długotrwałe zmęczenie oraz ból brzucha, który łatwo pomylić ze zgagą albo wrzodami żołądka. W efekcie na zawał umiera więcej kobiet niż mężczyzn, bo lekarze, dobrze wyszkoleni w „męskich” zawałach, słabiej rozpoznają nietypowe objawy. Co jest przyczyną tej różnicy? „Na to pytanie niełatwo odpowiedzieć, oprócz innej struktury tkanek powodem może być różnica w budowie tętnic wieńcowych. Kobiety mają delikatniejsze i węższe tętnice niż mężczyźni” – mówi profesor Michal Vráblík ze szpitala uniwersyteckiego w Pradze, który jest jednocześnie kierownikiem programu.

Dziewczyny nie mają autyzmu?

Choroby psychiczne i zaburzenia neurorozwojowe to osobny rozdział. Do niedawna twierdzono, że na ADHD i autyzm cierpią przeważnie chłopcy. Dlatego badania tych chorób skupiały się głównie na nich. Specjaliści dopiero niedawno zaczęli dyskutować o tym, że wspomniane zaburzenia objawiają się inaczej u dziewcząt i dlatego często nie zostają w ogóle rozpoznane.

Eliška Kopicová zna to z autopsji. W gabinetach lekarskich niejednokrotnie słyszała, że „dziewczyny nie mają autyzmu”.

„Diagnozę zaburzenia ze spektrum autyzmu otrzymałam dopiero, kiedy miałam dziewiętnaście lat. Wtedy też wykryto u mnie wrodzone schorzenie tkanki łącznej, hipermobilny zespół Ehlersa-Danlosa. To, że autyści mają któreś z wrodzonych schorzeń tkanki łącznej, nie należy do rzadkości. Ale na moje problemy lekarze reagowali tak, że kobiece stawy z natury są bardziej ruchome, więc to nic szczególnego.” – opowiada.

Tyle że trudności, które mogły zasugerować odpowiednią diagnozę, towarzyszą jej od dzieciństwa. Komunikowała się w inny sposób niż reszta dzieci, miała zaburzenia sensoryczne i problem z adaptacją do zmian. Jeżeli podczas interakcji z innymi ludźmi nie skupi się wystarczająco na swojej mimice, jej twarz jest pozbawiona wyrazu a ludzie odczytują to jako arogancję.

Dopóki cierpienie jest do zniesienia, nie daje go na sobie poznać. „Zdaniem niektórych ludzi nieodłączną częścią silnego bólu są też silne emocje. Jeśli tylko o nim mówię a akurat niczego po mnie nie widać, wyglądam na zbyt zdystansowaną. Zawsze coś jest nie tak. Albo jesteś histeryczką, albo podejrzanie słabo coś przeżywasz” – przekonuje Kopicová.

To, że dziewczyny ze spektrum często nie odpowiadają stereotypom o autyzmie i lepiej „kamuflują” swoje problemy, nie oznacza, że mają mniejsze trudności. Wręcz przeciwnie: są narażone na depresję i stany lękowe, badania wykazały też związek autyzmu z zaburzeniami odżywiania.

Weź tabletkę. Albo dwie

Kobiety spotykają się z problemami nie tylko w przypadku niektórych diagnoz. Zasadnicze są też kwestie działania i dawkowania leków.

„Niektóre objawy niepożądane mogą u jednej płci występować częściej. Nie chodzi o to, kto je częściej zgłasza, bo formularze do PIKL-u wysyłają również pracownicy służby zdrowia. Jeżeli jednak zgłasza sam pacjent, bywają to najczęściej kobiety” – mówi Klára Brunclíková, rzeczniczkaPIKL.

Które leki działają inaczej na kobiety i mężczyzn

➽ Leki na alergię

Działają prawie tak samo w obu przypadkach. Kobiety wydalają je szybciej, a efekty utrzymują się krócej. Podobnie jest ze znieczuleniem miejscowym, np. lidokainą stosowaną u dentysty.

➽ Leki uspokajające

(np. Diazepam, Nitrazepam, Oxazepam, Stilnox do leczenia bezsenności)

Utrzymują się dłużej w ciele kobiety, co powoduje wydłużone poczucie ospałości i osłabienia. Kobiety powinny przyjmować mniejsze dawki. Leki na bezsenność rozpuszczają się w jelicie cienkim, u kobiet uaktywniają się później i działają dłużej, ponieważ kobiece jelita opróżniają się wolniej, niż męskie.

Antybiotyki rozpuszczalne w tłuszczach (np. tetracyklina, erytromycyna)

Przenikają do tkanki tłuszczowej i kumulują się w niej, dlatego u kobiet działają dłużej.

Kortykoidy

Prednizolon jest związkiem chemicznym, który u kobiet uwalnia się szybciej, a więc jego działanie jest krótsze.

Leki obniżające ciśnienie

W przypadku kobiet działają skuteczniej, mogą powodować zawroty głowy i mdłości, dlatego zalecane są mniejsze dawki.

„Jeśli już widziałam jakąś informację o różnicy w działaniu leku na mężczyzn i kobiety, dotyczyła np. innego stężenia we krwi, które nie było znaczące z klinicznego punktu widzenia. Ulotki dołączone do opakowania informują też o wpływie leku na spadek umieralności u mężczyzn i kobiet. Czasami u kobiet brakuje tej informacji, bo w podgrupie badanych jest ich za mało” – wyjaśnia Ivana Lánová z sieci aptek BENU. Wspomina o serii tekstów na stronie internetowej Instytutu Socjologicznego Genderaveda.cz, gdzie można przeczytać: „Dwie z czterech faz testowania klinicznego obejmują procentowo prawie tyle samo kobiet co mężczyzn. W pierwszej – zapewne najważniejszej – części, kobiety nie stanowią nawet dwudziestu pięciu procent”.

Problem sięga lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy formułowano nowoczesne zasady towarzyszące rozwojowi nowych leków. Szczególnie na początku do badań werbowano zdrowych wolontariuszy i nie zwracano uwagi na równowagę płciową. Specjaliści twierdzą, że badania nowych leków przeprowadzane niegdyś w Azji prawie zawsze obejmowały głównie mężczyzn. Problemy wyszły na jaw dopiero w praktyce klinicznej, kiedy okazało się, że kobiety powinny mieć inne dawkowanie niektórych antybiotyków.

„Podajemy pacjentom średnią dawkę leku, bo zakładamy, że istnieje ktoś taki jak przeciętny pacjent, jak wynika z badań klinicznych. Tyle że pacjent prawie nigdy nie jest przeciętny” – zauważa doktor nauk farmaceutycznych Josef Suchopár z firmy DrugAgency, zajmującej się badaniem interakcji różnego typu leków. Jego zdaniem działanie niektórych leków zasadniczo się różni. Z drugiej strony nie istnieje lek, którego dla bezpieczeństwa nie należałoby podawać osobie jednej czy drugiej płci.

„Mężczyźni i kobiety różnie reagują na niektóre interakcje leków. Regulacja aktywności wielu enzymów czy wymiany substancji zależy między innymi od hormonów płciowych. Co więcej, istnieją też różnice w aktywności regulacji enzymów rozkładających leki.” – wyjaśnia Suchopár. Jako przykład podaje Stilnox, najczęściej stosowany w Czechach lek nasenny. Przyjmuje go 90 procent ludzi, którym lekarz przepisał leki na bezsenność. Jego substancją czynną jest zolpidem, który uwalnia się w ciele kobiet o wiele wolniej, niż u mężczyzn. „Oznacza to, że po zażyciu tej samej dawki kobiety są rano bardziej zmęczone, zaspane, robią więcej błędów, co może mieć konsekwencje w życiu codziennym” – ostrzega Suchopár.

Rozbieżność może wystąpić już podczas wchłaniania się leków z przewodu pokarmowego, ponieważ kobiety mają inną kwasowość żołądka. Odmiennie przebiega też dystrybucja substancji czynnych, bo mężczyźni i kobiety mają inaczej rozmieszczoną tkankę tłuszczową. Podobnie jest z wydalaniem leków z moczem lub żółcią – kobiety mają inny przepływ krwi przez wątrobę.

Morał z pandemii

Jak widać, jest wiele obszarów medycyny, w których nie opłaca się ignorować kobiecego ciała i typowych dla niego reakcji. Pandemia przedstawiła to w szczególnie ostrym świetle. Najnowsze badania sugerują, że szczepienie przeciw COVID-19 nie zagraża kobiecej płodności, a jego wpływ na cykl menstruacyjny jest tymczasowy. Zmiany są najwyraźniej wynikiem reakcji systemu odpornościowego i nie są groźne. Ale pozostawiło to za sobą szkody. Naukowcy długo wzruszali ramionami i zajęli się problemem dopiero po masowych naciskach społeczeństwa. Twierdzili, że zebranie danych jest zbyt skomplikowane, bo nieregularna menstruacja to powszechna dolegliwość. To nic pilnego. A może to wszystko przez stres? Zanim w ogóle przyznali, że konieczne są dalsze badania, minęło sporo czasu.

Zdecydowana większość specjalistów zgadza się co do tego, że jedyną bronią w walce z pandemią jest zaszczepienie jak największej ilości ludzi. Jeśli jest to główny cel, zaufanie do bezpieczeństwa i skuteczności szczepienia powinno być budowane systematycznie. Należy rozwiewać obawy i przedstawiać dowody. Medycyna, która nie słucha głosu kobiet i lekceważy ich problemy, rzuca kłody pod nogi nam wszystkim.

Autorką obrazów jest Jana Šárová, malarka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Pradze (pracownie Vladimíra Kokolii i Tomáša Vaňka). Mieszka i pracuje w Pradze. Inspirację do swojej twórczości czerpie z bezpośredniej rzeczywistości, która ją otacza: z bodźców wizualnych, osobistych przeżyć i historii z podróży. Jej styl malowania jest specyficzny, wykorzystuje ornamenty i detale, które zyskują niespodziewane znaczenia i formy. Nawiązuje zarówno do autorów klasycznych, jak też do art brut czy elementów współczesnej popkultury (mody, filmu).

Dyskusja dot. artykułu

Nikt nie dodał jeszcze komentarza do dyskusji

Zostaw komentarz